mieszkasz w londynie banner

Kolejny podatek w Polsce? Tym razem akcyza na piwo

W styczniu 2020 rząd podniósł akcyzę na alkohol o około 10 proc. Teraz planuje kolejną podwyżkę. Chce, by akcyza na piwo była taka sama, jak na alkohole spirytusowe. Branża piwowarska jest oburzona.

wikimedia.commons.org/beer
wikimedia.commons.org/beer

Rząd nieustająco poszukuje sposobów na wyciągnięcie z kieszeni Polaków jeszcze większych pieniędzy. Teraz na celowniku znalazło się piwo. Może czekać nas powtórka z podwyżek cen, jaka zaszła po wprowadzeniu podatku od cukru.

Mimo wielkiej obfitości już obowiązujących podatków, rząd w pocie czoła pracuje nad wprowadzaniem nowych lub podwyższaniem tych istniejących. W ten sposób próbuje zasypać dziurę budżetową powstałą z powodu zamrożenia gospodarki w ramach walk z pandemią COVID-19.

Autorzy nowego projektu chcą podwyższenia akcyzy na piwo o tyle, by zrównać ją z akcyzą na alkohole spirytusowe. Zgodnie z ustawą z 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym, stawka akcyzy na piwo wynosi 8,57 zł za każdy procent mocy piwa na daną objętość (od 1 hektolitra). W przypadku mocnych alkoholi to 62,7 zł. Taki ruch rządu miałby dotkliwe skutki dla konsumentów: ceny piwa w sklepach musiałyby znacząco wzrosnąć.

Oburzenia nie kryje branża piwowarska. - Projekt zrównania stawek na wódkę i piwo należy odebrać jako chęć przejęcia rynku piwa przez wyroby spirytusowe - powiedział doradca podatkowy w BBGTAX Wojciech Bronicki.

Zdaniem Bronickiego, taki podatek uderzy przede wszystkim w nieduże browary. Zrównanie stawek akcyzowych w dużym stopniu uderzyłoby w duże browary, które straciłyby dużą część rynku, ale przede wszystkim w browary małe. Mimo tego, że małym przedsiębiorcom przysługuje 50-procentowa ulga od stawki podatku akcyzowego, nadal oznaczałoby to czterokrotny wzrost cen – dodaje doradca podatkowy.

Spadek popytu bez wątpienia odczują także przedsiębiorstwa współpracujące z branżą piwowarską. Mimo, że piwo jest, że wciąż ulubionym napojem alkoholowym Polaków, to jego sprzedaż zaczęła spadać. W tej sytuacji popyt znów przenosi się na alkohole mocniejsze (ale i droższe) - na przykład whisky.

Tagi: polityka




Finanse

ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Joblee content
Pianiadze banner
ANGLIA.today