mieszkasz w londynie banner

Pojawiło się światełko w tunelu, lecz to za mało by uratować wiele przedsiębiorstw.

Po ogłoszeniu luzowania restrykcji i powrotu do życia siłowni i lokali gastronomicznych wiele osób może odetchnąć z ulgą. Spora część właścicieli jednak mówi, że to już za późno.

unsplash.com
unsplash.com

Wiele hoteli, pubów czy restauracji może nie wytrzymać finansowo do czasu otwarcia gospodarki – podała partia pracy.

Cały ten sektor gospodarki wydaje aż 500 milionów funtów miesięcznie na samo utrzymanie. Pieniążki te pochodzą z „kieszeni” oraz dofinansowań rządu.

Od listopada, kiedy zamknięte zostało większość działalności minęło blisko 200 dni. Handel ruszył nieznacznie w grudniu, lecz z powrotem ustał po pojawieniu się nowych mutacji.

„Jeśli gastronomia i hotelarstwo mają przetrwać niezbędne są ogromne datki finansowe” – powiedziała Kate Nicholls.

Według ostatnich danych w kwietniu mimo możliwości nie otworzy się aż 2 na 5 lokali. Będzie to kosztować gospodarkę prawie 2 miliardy funtów. Rynek od pół roku stracił 22 miliardy, a liczby te ciągle rosną.

Zgodnie z wypowiedzią rzecznika rządu w przyszłym tygodniu powinniśmy się spodziewać ogłoszenia dofinansowania do przedsiębiorstw z sektorów gastronomii i hospitalizacji, aby mogły się otworzyć w kwietniu.




Finanse

ANGLIA.today
Anglia.today/firmy
Joblee content
Pianiadze banner
ANGLIA.today