Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Będą ograniczenia praw pracowniczych?

Jak twierdzi the Trade Union Congress (TUC), Wielka Brytania jest daleko w tyle jeśli chodzi o zapewnienie pracownikom odpowiednich praw.

picpedia.org/work
picpedia.org/work

Brytyjski rząd sugerował poprzednio, że chce chronić i zwiększać prawa pracownicze po Brexicie, ale nie widać żadnej legislacji w tym względzie.

Dodatkowo, jak podkreśla TUC, UK nie implementowała dyrektyw, na które zgodziła się będąc jeszcze członkiem Wspólnoty Europejskiej.

Miały one dotyczyć między innymi: urlopu tacierzyńskiego, a także transparentych i przewidywalnych warunków pracy, które kompensowałyby za odwołane godziny pracy oraz zapewniały prawo do darmowego treningu.

Jak mówi sekretarz TUC, Frances O'Grady, jako podstawowe minimum Wielka Brytania musi dotrzymywać kroku swoim unijnym odpowiednikom w zakresie utrzymywania praw pracowniczych.

Jak dodaje, konieczne jest, aby premier Boris Johnson zamienił obietnice w czyny i zadbał o prawa brytyjskich pracowników.

Zgodnie z szacunkami, rząd miał zapewnić wprowadzenie nowej legislacji dotyczącej zakazu eksloatacji i poprawy warunków pracy, kończąc tym samym funkcjonowanie tzw. " 0-godzinowych kontraktów". Niestety w praktyce tak się nie stało.

W styczniu sekretarz do spraw biznesu, Kwasi Kwarteng zrezygnował z nowego planu ochrony praw pracowniczych, który gwarantować miał 48-godzinny tydzień pracy, uprawnienie do płatnych nadgodzin czy też urlopu.

W tym czasie Kwarteng zaznaczał, ze będzie chronił praw pracowniczych i nie dopuści do ich rozmycia. Jednak jak na razie sytuacja nie wydaje się zbyt optymistyczna.

Tagi: polityka




Praca

ANGLIA.today
Job beauty access
ANGLIA.today
Job beauty access
ANGLIA.today