mieszkasz w londynie banner

Nie będzie reformy kontraktów 0-godzinowych?

Pomimo wcześniejszych zapewnień dotyczących zreformowania ustawy pracowniczej oraz zapewnienie godziwych warunków pracy, premier wycofuje się ze wcześniejszych obietnic.

rp.pl
rp.pl

Po raz pierwszy jeszcze w grudniu 2019 roku Boris Johnson zapewniał, że reforma pracownicza będzie jednym z najważniejszych założeń jego polityki.

Miały się w niej znaleźć między innymi zapisy o ochronie praw pracowniczych, w tym przeciwko tworzeniu kontraktów, które eksploatują zasoby ludzkie.

Jako przykład podawano tzw. "kontrakty 0-godzinowe", w których pracownicy nie mają żadnej pewności pracy ani płacy.

Tymczasem, pomimo tego, że w przemowie królowej Elżbiety II znalazły się wzmianki dotyczące planowania tej reformy, premier oskarżany jest o chowanie głowy w piasek i wycofywanie się z wcześniejszych obietnic.

Jak mówi Frances O'Grady z TUC, pandemia w całej okazałości ujawniła trudne warunki brytyjskich pracowników.

Dodatkowo ukazała niepewność pracy w takich branżach jak gastronomiczna czy turystyczna, skazując tysiące ludzi na bezrobocie.

Warren Kenny ze związków zawodowych GMB podkreśla, że rząd kolejny raz zdradził pracowników.

Jak dodaje, to historyczna porażka i niewykorzystanie nadażającej się szansy na zmianę obecnych stosunków pracy oraz poprawę losu tysiąca ludzi.

Rzecznik prasowy rządu mówi tymczasem, że powodem takiego stanu rzeczy jest pandemia koronawirusa, która pokrzyżowała plany wielu pracodawcom.

Jak zaznacza jednak, ustawa na pewno w jakimś momencie powinna się pojawić. Jak dodaje, rząd chce poprzez legislację zbudować wysoce wykwalifikowaną i produktywną gospodarkę.

Tagi: polityka




Praca

ANGLIA.today
Job beauty access
JobSora
ANGLIA.today
Job beauty access