Pieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.ukPieniadze.org.uk

Znowu kontrowersje wokół Meghan Markle

Jak się okazuje, amerykański śledczy powiedział BBC News, że został opłacony przez gazetę the Sun, aby uzyskać prywatne informacje o Meghan Markle.

Meghan Markle. Copyright holder 2018 Mark Tantrum
Meghan Markle. Copyright holder 2018 Mark Tantrum

Daniel Hanks, który gromadził informacje na temat księżnej Sussex, robił to bezprawnie. Dotarł on nawet do jej numeru ubezpieczenia społecznego.

Wydawca the Sun miał poinstruować Hanksa o konieczności działania zgodnie z prawem. Jak mówią Meghan i Harry to był moment refleksji dla brytyjskich tabloidów.

Prywatne informacje do jakich dotarł wynajęty przez gazetę śledczy obejmowały numer telefonu, adresy, a także informacje dotyczące członków rodziny oraz wspomnany wcześniej numer ubezpieczenia społecznego.

W materiałach znalazły się także sprawy związane z byłym mężem Meghan oraz jej byłymi partnerami.

W USA prywatni śledczy, którzy mają licencje na wykonywanie swojej pracy, mogą mieć dostęp do danych tylko w ściśle wyznaczonych przypadkach, jak na przykład raporty sądowe.

Wykorzystywanie prywatnych danych do celów dziennikarskich jest więc całkowicie bezprawne. Jak mówi śledczy: "wszystko co znalazłem, mogło być znalezione w legalny sposób. Jedynym wyjątkiem stanowi tutaj numer ubezpieczenia społecznego".

Nie ma jednak dowodów na to, że numer ten został użyty do celów dalszego wyszukiwania prywatnych danych.

Jak mówi rzecznik prasowy Sussexów: Meghan i Harry czują, że to moment refleksji dla mediów. Jak dodaje, takie praktyki nielegalnego zdobywania informacji powinny być potępione, gdyż szkodzą wielu rodzinom.

Książę Harry obecnie wystąpił na drogę sądową z wydawcą the Sun w związku z zarzutami o hakowanie telefonu z 2011 roku.




Warto wiedzieć

ANGLIA.today
Job beauty access
ANGLIA.today
Job beauty access
ANGLIA.today